Nike Air Max – legenda, która zrewolucjonizowała świat sneakersów

O Air Maxach słyszał każdy – stały się one kultową linią obuwia marki Nike. Powietrzna technologia nie tylko zapewniła wszystkim użytkownikom butów maksymalny komfort, ale również pozwoliła wzbić się amerykańskiej firmie na wyżyny popularności. Dziś stały się one kultowym produktem – przez 30 lat producent zdążył wypuścić na rynek 40 modeli, a prawie każdy z nich szybko stawał się światowym bestsellerem. Jak zrodziła się legenda? Nike kolejny raz udowadnia, że warto postawić na innowacyjność i nie wolno bać się porażek – każda z nich może dać impuls do zapisania nowej karty w dziejach światowej historii.

Marzenia ulotne jak powietrze stają się rzeczywistością

Choć marka Nike dość szybko zaczęła zdobywać popularność, ciągle poszukiwała swojej własnej drogi. Zależało jej bowiem na stworzeniu własnego flagowego produktu, który już zawsze będzie kojarzony ze znaczkiem swoosha. Nadzieja pojawiła się, gdy do właścicieli marki zgłosił się inżynier lotnictwa oraz kosmonautyki Frank Rudy. Według niego innowacyjnym pomysłem, który zrewolucjonizuje rynek obuwia sportowego, miało być zamknięcie powietrza w poliuretanowej kapsułce, a następnie umieszczenie go w podeszwie. Problem polegał jednak na tym, że w swoich wizjach był osamotniony. Największe marki obuwnicze, takie jak Adidas czy Reebok kategorycznie odrzuciły pomysł Rudy’ego, stwierdzając, że technologia ta nie ma prawa się przyjąć. Dopiero firma Nike podjęła rękawicę – rzuciła się na głęboką wodę, ale ryzyko się opłaciło. Dzięki temu do dziś może chodzić z głową w chmurach, ponieważ kolekcja Air Max zapewniła jej miliardowe zyski.

Na czym polegał fenomen wizji Rudy’ego? Nie chodzi tylko o to, że pomysł zamknięcia powietrza w specjalnej kapsule brzmi innowacyjnie i dobrze się sprzedaje. Początkowo to rozwiązanie wcale nie przekonywało konsumentów do zakupu butów. Obawiali się oni bowiem, że kapsułka szybko pęknie, a powietrze przedostanie się na zewnątrz, powodując zniszczenie podeszwy. Trudno się dziwić – projekt przywodził bowiem na myśl folię bąbelkową, a ta jak wiadomo – po lekkim ściśnięciu od razu pęka. Jednak obawy okazały się nieuzasadnione – gaz, który był wtłaczany do poduszek umieszczonych w podeszwach Air Max, mógł znieść obciążenie 450 kilogramów. Gwarantował również doskonałą amortyzację – w czasie uderzenia stopy o podłoże uginał się, by chwilę później wrócić do wyjściowego kształtu. Dzięki temu biegacze, dla których początkowo zaprojektowano buty, mogli cieszyć się najwyższym komfortem w czasie treningu.

Widok na sukces umieszczony w podeszwie

Choć wydawało się, że buty z zastosowaniem technologii Air oraz sygnowane logo Nike szybko staną się światowym sukcesem, okazało się, że pora zmierzyć się z rzeczywistością. Pierwszym modelem, w którym wykorzystano patent Rudy’ego, były buty Nike Tailwand. Projekt ten okazał się jednak całkowitą klapą – do producentów co chwilę odsyłano obuwie wraz z zażaleniami klientów, którzy jednogłośnie mówili, że innowacyjne rozwiązanie w ogóle nie ma zastosowania w rzeczywistości. To był rok 1797. Prawie 10 lat później – w 1987 roku – na rynek wyszedł nowy model – Air Max I i to właśnie on zapoczątkował pasmo sukcesów. Jeśli szukasz inspiracji, która pchnie Cię do działania, z pewnością zainteresuje Cię fakt, że motorem napędowym dla designera Nike – Tinkera Hatfielda była wizyta w… muzeum sztuki współczesnej w Pompidou. Zainstalowane na zewnątrz elementy konstrukcji budynku tak go zachwyciły, że w jego głowie zrodził się pomysł, by na podeszwie Air Maxów umieścić okienko, które pokaże, jak w praktyce wygląda zastosowanie gazu sprzężonego w kapsułce. Ten pomysł nie spodobał się początkowo marketerom, którzy stwierdzili, że sprzedawanie butów z dziurą jest szaleństwem. Po długich dyskusjach zgodzili się jednak zaryzykować – tak narodziła się legenda. Model Air Max I szybko stał się hitem, podobnie jak piosenka Beatelsów – Revolution, która reklamowała produkt. Podkład muzyczny został bowiem doskonale dobrany – firma Nike naprawdę rozpoczęła rewolucję na światową skalę.

Technologie, które zrewolucjonizowały myślenie o sportowym obuwiu

Choć wydawało się, że kolekcja butów Air Max szybko zostanie zastąpiona inną, okazało się, że designerom z Nike nie brakło pomysłów, by nieprzerwanie od 30 lat wypuszczać na rynek nowe modele. Warto zauważyć, że technologia Rudy’ego jest ciągle udoskonalana, a projektanci wciąż pracują nad nowymi rozwiązaniami, które zapewnią użytkownikom maksymalny komfort. Jak rozwijał się na przestrzeni lat jeden z najbardziej innowacyjnych pomysłów?

Pierwszy model – Air Max I był prawdziwą rewolucją. Kapsułka ze sprzężonym powietrzem zamkniętym w poliuretanowej kapsułce umieszczona w podeszwie, którą widać przez specjalny otwór, sprawiła, że marka Nike wypłynęła na szerokie wody, zdobywając rzeszę wiernych fanów. Jednak nie spoczęto na laurach i w 1990 roku na sklepowych półkach pojawił się model Air Max 90. Czym różniły się one od swojego pierwowzoru? W podeszwie umieszczono jeszcze większe poduszki gazowe, które, jak łatwo się domyślić, zapewniały lepszą stabilizację. Pole do popisu mieli również designerzy – zastosowanie intensywnych kolorów było wtedy dość ryzykownym krokiem, który jednak się opłacił – Air Max 90 szybko stały się hitem.

Myślisz, że na tym koniec? Marka Nike dopiero się rozkręca. Rok później – w 1991 roku – na rynku pojawiają się kolejne Air Maxy sygnowane liczbą 180, nawiązującej do zastosowania nowego rozwiązania. W tym modelu oprócz jeszcze większych poduszek gazowych zrezygnowano również z pianki na podeszwie. Dzięki temu po obróceniu butów o 180 stopni widać w całości technologię powietrzną. Dwa lata później wychodzi model Air Max 93. Co zmieniło się tym razem? Po raz pierwszy w historii marka Nike zastosowała technologię blow molding, dzięki której poduszki gazowe jeszcze lepiej dostosowywały się do profilu stopy, zwiększając amortyzację. Oprócz tego uwagę przyciąga również neoprenowy kołnierz inspirowany… butelką mleka. Jak widać, designerzy Nike już wtedy wiedzieli, że aby być wielkim, trzeba pić mleko.

Choć może się wydawać, że tworzenie butów jest zwykłą, nudną czynnością, dla Nike stało się pasją. Dlatego w 1995 roku pojawiają się Air Maxy 95. Tym razem poduszka została umieszczona w przodzie, a sam model inspirowany był budową ludzkiego ciała. Czym jeszcze zachwycali się designerzy Nike? Japońskimi, aerodynamicznymi pociągami. Dlatego w Air Maxach 97 poduszkę gazową umieszczono na całej długości buta, zwiększając maksymalnie stabilizację stopy.

Po fali eksperymentów z podeszwą przyszła pora na nadanie obuwiu lekkości. Dokonano tego w modelu Air Maxów 2003. Do jego produkcji użyto materiału podobnego do tego, z którego wytwarza się kolce lekkoatletyczne. To przełom – lekkie obuwie pozwala bowiem na osiągnięcie lepszych wyników w czasie biegania. Co działo się potem? Marka Nike postanowiła trochę zwolnić, jednak już w 2006 roku weszła na rynek, z impetem prezentując Air Maxy 360. Pierwszy raz zastosowano wtedy technologię Caged Air, która pełni funkcję stabilizatora. Piankę w podeszwie zlikwidowano, a całą amortyzację umieszczono w poduszce gazowe. Dzięki temu w tych butach wkładka zużywa się jedynie na poziomie 2%, a nie 60%, jak w przypadku modeli piankowych.

Najbardziej elastyczną amortyzację z całej kolekcji Air Maxów znaleźć można w modelu 2015, którego cechą wyróżniającą jest cylindryczna budowa oraz głębokie nacięcia na cholewce. Pełnowymiarowa poduszka gazowa gwarantuje wysoką stabilizację oraz ochronę przed wstrząsami.

To nie wszystko – marka Nike potrafi zaskoczyć. Ostatnio wypuściła na rynek Model Air Max Zero. Jak się okazuje, projekt tych butów powstał jeszcze przed Air Max I. Dlaczego wtedy nie pojawił się na sklepowych półkach? Ponieważ uznano go za zbyt innowacyjny i obawiano się, że nie spotka się z aprobatą klientów. Jak widać – niesłusznie. Fani Nike gorąco przyjęli buty z wydrążoną podeszwą, cholewką stworzoną z siateczki z pojedynczych włókien oraz ważące tyle, co… powietrze.

Kolekcja Air Max podbija świat od 30 lat. Jest przykładem na to, że jedna rewolucyjna technologia może odmienić świat. Jeśli poszukujesz więcej informacji na temat Air Maxów lub innych flagowych produktów marki Nike, koniecznie zajrzyj na bloga Fitanu.com. Pamiętaj –  spacer w chmurach zaczyna się od pierwszego kroku!

Źródło zdjęć: unsplash.com

Brak komenatrzy

Zostaw komentarz

e-Mail nie zostanie opublikowany